Czy używacie tego bloga w życiu codziennym ?

wtorek, 4 grudnia 2012

Kolejna nowa nowa

Byłeś dla mnie bardzo ważny, ale trochę się zmieniło.
Po dłuższym czasie rozłąki serce oddaliło,
nie było dużo czasu aby to naprawić,
i stanąć na szczeblu walki z sobą samym.
Nie byłam przeciwna dla naszego związku, lecz ten nie dał mi szansy, oddałam się losu.
teraz wiem co Ty czułeś podczas gdy nas nie było,
Twoje serce wołało, moje przeklinało.
Po tych kilku latach ciągle czuje to samo,
teraz role odwrócone, moje serce znów zniszczone,
czuje się zraniona, moje serce płacze, kochałam..
kiedyś Tobie to pokaże ..
Przez jedną rozmowę znów zmieniłam zdanie, 
teraz wszystko wiem i CI to wytłucze, 
dam rade, lecz zapamietaj to sobie,
ja już zawsze będę z Tobą, będę dręczyć Cię na dobre



Płakałam po nocach, nikt nie wiedział o niczym
bo wiedziałam, ze więcej już się nie zobaczymy
Dlaczego tak się stało tego nie wiesz nawet Ty.
Nie potrafisz wytłumaczyć porozmawiać o tym dziś.. 
Powiedziałabym co myślę, ale wolę to zaśpiewać,
starałam się nie ranić, lecz nie wyszło mi jak trzeba.
Wiele rzeczy powiedziałam, co nie dotarł do Ciebie,
dzisiaj tego żałuje, mogło być inaczej.
Miałam w chuj wiele marzeń, lecz to wszystko już stracone,
bo poznałam Cie i nie myślałam o nich dłużej,
Wiele błędów popełniłam, złych decyzji przez głupotę,
to był wielki błąd, i nie przeżyje tego dłużej.
Ile jeszcze moich cierpień, ile łez wylanych
ile nocy nie przespanych by ułożyć sobie życie ?
Kilka chwil radości, więcej jebanej złości,
czekam tylko, na tę chwilę..


poniedziałek, 3 grudnia 2012

Całkowita piosenka

Byłeś Ty i Ja, od dziecka się znaliśmy,
na tym samym podwórku się wychowaliśmy
Dawaliśmy sobie zawsze poparcie, lecz stało się coś w pewne wakacje,
Sama nie wiem co to było dlaczego tak się stało
Któregoś dnia zdarzenie pewne znów się ukazało,
lecz tamtego dnia, było bardzo radośnie,
dzisiaj jedna łza, układa sobie łożę.
Płakałam po nocach, nikt nie wiedział o niczym
bo wiedziałam, ze więcej już się nie zobaczymy
a nad ranem w koncu przekonałam się: to życie a nie sen.
byles kimś, na kim nigdy mi nie zalezalo
lecz stałeś się powodem którego pokochałam
nad którym co noc się użalałam.
Dlaczego tak się stało tego nie wiesz nawet Ty.
Nie potrafisz wytłumaczyć porozmawiać o tym dziś..

Powiedziałabym co myślę, ale wolę to zaśpiewać,
starałam się nie ranić, lecz nie wyszło mi jak trzeba.
Wiele rzeczy powiedziałam, co nie dotarł do Ciebie,
dzisiaj tego żałuje, mogło być inaczej.
Miałam w chuj wiele marzeń, lecz to wszystko już stracone,
bo poznałam Cie i nie myślałam o nich dłużej,
Wiele błędów popełniłam, złych decyzji przez głupotę,
to był wielki błąd, i nie przeżyje tego dłużej.
Ile jeszcze moich cierpień, ile łez wylanych
ile nocy nie przespanych by ułożyć sobie życie ?
Kilka chwil radości, więcej jebanej złości,
Pozostały tylko łzy i niepotrzebne wspomnienia,
bo wiem, że nie wróci nasza przyjaźń,
Nie potrafię Cię zapomnieć, nie potrafię przestać kochać,
z czasem wszystko przeminie,
czekam tylko, na tę chwilę..

Sam wiesz, jaka jestem szczera,
że nic do tego Ci już nie potrzeba
opowieść jest przykra no i dosyć inna..
tak będzie lepiej, zamknę oczy i znów znikniesz..
zapomnę o Tobie i o naszych chwilach razem..
nie che Cie pamiętać choć serce krzyczy inaczej
byłeś pewny siebie, ja wierzyłam jak idiotka,
teraz mam co chcialam, cierpie już od wielu lat..

popelnilam blad i postanawiam go naprawić.
zapomne Cię na zawsze tak dzisiaj o mnie los..
Po kilku godzinach, już o wszystkim wiedział,
chodziło o dziewczyne, której serce złamał.
Ale teraz dumna z siebie, chociaz troche samotna
moge dążyć z głową w górze do wybranego celu.
znów dąże przed siebie, wracam ze swojego raju,
a teraz
teraz nie moge oddychac

czwartek, 29 listopada 2012

Niektóre braki..

Dawno nic nie pisałam.. to dlatego, że często zapominam.. 

.. lecz zapomnienie nie trwa wiecznie.. gdy tylko sobie przypomnę.. zapada bezgraniczna panika i smutek.. 
Czuje jak świat rozpada mi się przed nogami..
  ..czuje, że żadna radosna chwila nie może przełamać mego smutku..
Wtedy ja.. idąc przez miejsca, które kiedyś razem przeszliśmy..
Patrze na nie i teraz juz jestem pewna, że one NIGDY nie powrócą..
Kiedy wszystkie wspomnienia tworzą drogę, po której nadal stąpam..
Lecz znowu zaczyna się łamać pode mną.. I jestem pewna, że nie odbuduje jej ponownie !
Znów zaczynam wierzyć, że jest lepiej..
.. Gdy wtedy pojawiają się lampy, które co wieczór mijaliśmy..
  
I nagle pojawiasz się TY.
Tak po prostu znikąd i wszystkie poprzednie złudzenia stają się rzeczywiste..
Tracę panowanie nad własnymi myślami oraz gestem..
Jesteś dla mnie jak moje drugie ciało, którego zawsze potrzebowałam, lecz nie posiadałam Go.
To czego potrzebuje zaczyna mnie otaczaj..
.. /-oddech-tlen-ostrość-\ ..

To wszystko czego potrzebowałam, staje się zrealizowane..
..Lecz Ty tego już nie odczuwasz i znów, powoli tracę tego sens..






 Idę przed siebie..

 

Wracam ze swego raju, z miejsca, w którym byłam bezpieczna..

 

  I nagle nie mogę już znaleźć drogi do swego domu.. Wtedy myślę znów o Tobie i całkowicie brak mi tchu i sił, by powstrzymać łzy tęsknoty..





sobota, 29 września 2012

Przeżywam najgorszy okres w życiu ...

Stań się moją, jedną łzą - a nie będę nig­dy płakała żeby Cię nie stracić...Najgorszy okres w życiu ..


Nigdy więcej nie chce nikogo stracić.. a to, że stra­ciłam już wszelką nadzieje nie oz­nacza, że przes­tałam Cię kochać ! Fakt. By­wa, że tyl­ko człowiek, który stra­cił wszys­tko, pot­ra­fi ob­da­rować Cię naj­cenniej­szym skarbem, ale ja nie chcę.. na przekór wszel­kim pra­wom ziem­skim i bos­kim. Nie chcę, nie chcę cię stracić ! Nawet, jeśli wtedy zacząłbyś mnie dopiero doceniać..
Wiesz.. próbo­wałam Cię wyrzu­cić z mo­jej głowy nie raz i nie dwa, ale nic z tego nie wyszło. Tak bar­dzo uwiel­białam mo­men­ty, w których uda­wałam zajętą, niedostępną a ty sta­rałeś się zwrócić moją uwagę.
Te­raz kiedy Cię przy mnie nie ma zro­zumiałam, że właśnie przez to co tak bar­dzo lu­biłam Ciebie straciłam. 
Kiedyś po­wie­działam, że kiedy Cię stracę nie będę mogła oddychać.

A te­raz... nie mogę oddychać...  [*]

wtorek, 25 września 2012

Serce umiera..

Nienawidzę tęsknić. Nie potrafię ..
Ciężko jest żyć z kims na odległość, a tym bardziej nie żyć w ogóle. Codziennie widzę Cię w głowie i nie potrafię Cię z niej wydostać. ..chociaż bardzo bym chciała.. Byłeś, jesteś i pewnie będziesz dla mnie lekarstwem. Ciężko mi.. ciężko mi żyć bez Ciebie.. Było ciężko z Tobą a gorzej mi bez Ciebie..
Nie pożeg­nałam się, bo nie chciałam dać po so­bie poz­nać, że będę tęsknić..
.. Cza­sami rodzi się we mnie ja­kiś głód życia.. nie zna­na tęskno­ta..
            Niena­widzę za kimś tęsknić.. nienawidzę.. ! ! !

sobota, 25 sierpnia 2012

Czasem, mimo najtrudniejszych sprzeczek, ludzie potrafią być razem. Ludzie silni psychicznie, w dobrej formie. Nie każdy jest na tyle silny i odważny aby stawić temu czoło i walczyć z tym. Inni poddają się temu mimo wszystko. Nawet, jeśli ryzykiem jest utrata kogoś nam bliskiego.. poddajemy się bez walki. 
 


I ja tak właśnie zrobiłam ... 

Kochamy kogoś.. Czasem tak mocno i zaślepiająco, że zaczynamy marzyć i znika nam to co jest i brakuje nam tego czego nie ma. Czyli próbujemy oszukać samych siebie. Zu­pełnie inaczej jest, jeżeli masz ko­goś, kto cię kocha. To ci da­je setkę po­wodów, aby żyć.. Ja już ich nie mam. Bo ten piękny świat uznał, że chyba jestem zbyt "szczęśliwa" i postanowił mi to szczęście ukrócić. Ale ja nie mam siły na walkę ze swoim umysłem.. życiem. To jest zbyt trudne. Może wydawać się bar­dzo dziw­ne, ale nap­rawdę można kochać kogoś przez całe życie. Ukochaną osobę zawsze nosi się w sercu. Nawet, jeśli kiedyś Cie zraniła. I nieważne czy to jest teraz, czy to już bylo, czy było to mase czasu wcześniej, albo czy to sie ma wydarzyć.. zawsze będziemy kochać ich tą samą siłą co wtedy. Ale nieco inaczej. 
JAK JA SOBIE Z TYM RADZĘ ? ?  .. nie radzę sobie w ogóle. Z tęsknoty pisze wiersze. Staram się myśli wylać na coś, a potem to zniknie mi z głowy.. hym.. fakt- To nierealne. Oto nieszczęście, które los mi szykował przez ten czas gdy potrafiłam się szczerze uśmiechnąć. Gdy czułam się chciana i kochana. Gdy byłam dla kogoś ważna.. Nawet tak bardzo, że ktoś mógł poświęcić się dla mnie .. ale życie jednak jest okrutne. Daje nam to czego chcemy, a potem to tak bezczelnie zabiera. Miłość niesie ze sobą wielkie szczęście, o wiele większe od bólu, który przynosi tęsknota, którą ja aktualnie czuje. Ale los mim widocznie już dał jakiś cel w życiu. i To napewno nie jest "szczęśliwe życie". Ale przywykłam do tego. Naj­częściej gdy ma­my ja­kieś prob­le­my sta­ramy sa­mi so­bie z ni­mi po­radzić niż skorzys­tać z po­mocy blis­kiej nam osoby- faktycznie. Ale tę bliską osobę wpierw trzeba posiadać. Ja już swoją straciłam, i nie potrafię polegać na innej. Widocznie moja miłość była zbyt wielka. Za wielka na mnie, bo nie potrafiłam sobie z nią poradzić. Czułam ból mimo, że byłam szczęśliwa. Mając tę osobę czułam się jak... kilka metrów nad niebem .. 

Nie wiem czy ta miłość jest bezpieczna. TĘSKNOTA... Ona mnie prze­raża.. Nienawidzę jej. Całkowicie mnie  prze­ras­ta.. Bo ile można cierpieć !?  ..Ile można płakać i czekać aż bedzie dobrze mimo, że już nigdy nie zaznam tego uczucia ? ..   To chyba stara się mnie wykończyć. Nie potrafię przestac o tym myśleć. Nie mam czym załatać tej dziury w sercu.. W sumie to już pustki, bo w życiu nałapałam tyle dziur, że z ich wszystkich powstała -nicość. Po pros­tu ta osoba dawała mi życie. Pot­rze­buję jej i nikt inny nie jest w stanie mi tego szczęścia załatwić. Ni­kt inny..
Świat sta­je się z dnia na dzień co­raz bar­dziej niez­ro­zumiały i ciężki, a ludzie coraz bardziej nie potrafią sobie z tym radzić. Czują się osamotnieni i całkowicie zignorowani. Umiem po­magać i radzić in­nym jak nikt. Tylko sobie nie jestem w stanie tej pomocy udzielić. Czy będę potrafiła na nowo poradzić sobie z życiem ?  Próbować się podnieść i już nigdy, naprawdę nigdy nie upaść na ziemie ?
 
Nigdy nie czułam się tak samotna. NIGDY !!!  " Miłość jest jak nar­ko­tyk. Na początku od­czu­wasz eufo­rię, pod­da­jesz się całko­wicie no­wemu uczu­ciu. A następne­go dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jed­nak poczułeś już jej smak i wie­rzysz, że będziesz mógł nad nią pa­nować. Myślisz o ukocha­nej oso­bie przez dwie mi­nuty, a za­pomi­nasz o niej na trzy godzi­ny. Ale z wol­na przyz­wycza­jasz się do niej i sta­jesz się całko­wicie za­leżny. Wte­dy myślisz o niej trzy godzi­ny, a za­pomi­nasz na dwie mi­nuty. Gdy nie ma jej w pob­liżu - czu­jesz to sa­mo co nar­ko­mani, kiedy nie mogą zdo­być nar­ko­tyku. Oni kradną i po­niżają się, by za wszelką cenę dos­tać to, cze­go tak bar­dzo im brak. A Ty jes­teś gotów na wszys­tko, by zdo­być miłość." Tak... ale ja już stałam się samotna. 

    .. Zapomnieć o tym ?  -..to i tak będzie wracać, nawet z podwojoną siłą... Na to nie ma leku . !

czwartek, 19 lipca 2012

Nienawidze !!!

wkur­wiona dusza pędzi nad przepaść.. upadła na samo dno- dziury bez dna.
szczekasz tylko......
miauczysz jak kot....
.. życie po prostu gra z nami w otwarte karty.. rodzimy się, kochamy, nienawidzimy, wybaczamy i płaczemy.. wchodzimy w związki mniej i bardziej trwałe, pełne zaufania JAK I JEGO BRAKI.. niestety istnieją przeklęte kłamstwa ! łzy same napływają do oczu.. żyjemy w czasach, w których jednego dnia ktoś kogoś kocha, a drugiego dnia nienawidzi.. .. - kocha się za nic, nienawidzi za wszystko !. 
Najzwyklej w świecie jestem wkur­*wiona. - to wszys­tko - .

czwartek, 15 marca 2012

Straciłam sens..

Nie mogę się pozbierać..


... NIE POTRAFIĘ ...

Nie wiem dlaczego, ale czuję, iż życie ciągle odbiera mi siebie i to, co jest dobre..
Chciałam zasłużyć i być godną..
Starałam się wypełniać wszystko i zdobyć Ciebie..


 
Lecz Ty mnie oszukałeś..
Czy zrobiłam coś nie tak ? ?
Wierzyłam w coś, czego tak naprawdę nie było.. 
Tak mocno wierzyłam, że nie zauważałam, iż dwie mocne łzy chcą mnie z tego wybudzić !
Lecz ja byłam głupia, i nie potrafiłam widzieć.. 

Nie słyszę już nic, poza swym szlochem.. 
Potrafię umrzeć z miłości i chyba to zrobię. Powoli do tego docieram.. 
MUSZĘ !!!
Bo miłość już tak ma, że jest w każdym z nas.. 
Ale z moich rąk niestety już wypadła.. 
Dlatego z każdym dniem tracę sens życia..
-.. bo jakoś nie jest mi do śmiechu ..-
Nie jest mi nawet siebie żal.. 



Nie wiem już nawet, jak mam dalej żyć.. 
Żyć tak, aby było dobrze.
Robiąc dobrze; jest źle, a robiąc źle; jeszcze gorzej !
Czuje, że muszę.. i odejdę.. 
Wiem jak to zrobić i to zrobi. To przecież jest proste..  
Ale dobrze o tym wiesz, że chciałabym umrzeć przy Tobie..

 Jestem sama i smutno mi ... . 
Siadam i piszę jak kiedyś.. Czuje się sama. Czuję nawet deszcz.. 
Bo nie chce nikogo krzywdzić, dlatego postanawiam odejść !!!
.. Bo znów siedzę sama, w zamkniętych czterech ścianach ..
To już przekracza wszelkie granice. 

  Chcę, aby to był tylko zły sen..